Camden Hunter nie pasuje do tego miejsca. Spędziłam całe życie w Sutten Mountain, gdzie rzadko kiedy pojawiają się kłopoty. A Camden właśnie je zwiastuje. Jest aroganckim, skupionym na sobie miliarderem z miasta. I właśnie otworzył wymyślną galerię sztuki obok mojej piekarni. Kiedy prosi mnie o pomoc, proponuję mu umowę: catering na otwarcie galerii w zamian za to, że spędzi ze mną dzień na podziwianiu piękna tego miasteczka. Oczekiwałam, że pokażę mu inną stronę Sutten.