Na tegoroczny długi weekend czerwcowy wraz z narzeczoną zdecydowaliśmy się na odwiedzenie miasta Łódź. Ja byłem tam tylko przejazdem, moja narzeczona wspomina je bardzo dobrze, ale też dawno w mieście nie była. Co ciekawe, gdy wspomnieliśmy o tym znajomym i rodzinie to często słyszeliśmy, że to dziwny wybór, bo oprócz ulicy Piotrkowskiej nie ma co zwiedzać. Bardziej mylić się oni nie mogli, bo samo miasto ma sporo interesujących rzeczy do zaoferowania. Do Łodzi przyjechaliśmy pociągiem z Wrocławia.