Tak zaczyna się niesamowity raport Mari Saito i Marii Cewkowej z Agencji Reutera. Kiedy rozpoczęła się inwazja, sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy Ołeksy Daniłow powiedział agencji, że "Rosja ma agentów w ukraińskim sektorze obrony, bezpieczeństwa i organów ścigania", ale nie podał nazwisk ani żadnych innych szczegółów identyfikacyjnych. "Źródła znające plany Kremla powiedziały nam, że Moskwa liczyła na aktywację agentów-śpiochów w ukraińskim aparacie bezpieczeństwa.