Topinambur, znany również pod rodzimą nazwą słonecznik bulwiasty, trafił do Europy na początku XVII wieku i błyskawicznie podbił podniebienia, zanim został wyparty przez łatwiejszego w masowej uprawie ziemniaka. A szkoda, bo pod kątem właściwości odżywczych topinambur bije popularne pyry na głowę. Zdecydowanie warto dać mu szansę i przywrócić na stół. Największym skarbem ukrytym w tych niepozornych, nieregularnych bulwach jest inulina – naturalny wielocukier, który stanowi nawet do 15-20 proc.