Fragment pochodzi z książki "Jak być renesansową kobietą" Jill Burke. Makijaż kojarzono z "seksualizacją kobiecych ciał", które odbierano jako "pozbawione intelektu i statusu moralnego oraz posiadające mniejszą zdolność działania, mniejszą liczbę unikalnie ludzkich cech, mniejsze kompetencje, mniej ciepła i mniej moralności niż twarze pozbawione makijażu". Wyniki tego badania były szeroko komentowane w prasie, mimo że opierało się na problematycznym założeniu.