Przestępca seksualny na dworcu głównym w Norymberdze, uliczne bójki w Getyndze, strzały nawet w dzielnicy uzdrowiskowej Westerland na wyspie Sylt — kto czyta takie doniesienia z ostatnich tygodni, może utwierdzić się w przekonaniu, że w Niemczech zrobiło się mniej bezpiecznie. Dokładnie takie wrażenie ma dwóch na trzech Niemców. W reprezentatywnym sondażu instytutu badania opinii YouGov, do którego dotarła gazeta "Die Welt", 66 proc.