Duże i małe koncerny naftowe zaczęły wykazywać zainteresowanie podjęciem się wierceń w Wenezueli po prawie sześciu miesiącach niechęci, którą zareagowały po pojmaniu Nicolasa Maduro przez Stany Zjednoczone i późniejszym wezwaniu administracji Trumpa do inwestowania — informuje Politico na podstawie rozmów z branżowymi konsultantami i prawnikami.